Wszystko przez to, że tak bardzo chciała być w oczach innych idealną matką, żoną i panią domu, że zapomniała o własnym szczęściu. Dlatego postanowiła udać się na terapię do psychologa. Wiedziała, że jeśli odnajdzie w życiu siebie, wtedy będzie mogła dać znacznie więcej innym.
Dziś wiem, że niepotrzebnie zastanawiamy się nad tym, jak jesteśmy odbierane na zewnątrz. Poszłam na terapię, ponieważ uświadomiłam sobie, że zbyt wiele rzeczy w życiu robię kosztem siebie. Gdy wychodziłam na chwilę z domu, miałam pretensje do siebie, że zostawiam dziecko, mimo że nie było samo. Doszłam do wniosku, że w pogoni za karierą i perfekcyjnym wyglądem oraz byciem najlepszą mamą na świecie niektóre rzeczy trzeba sobie zwyczajnie odpuścić! - powiedziała artystka.
Patrycja może liczyć na wsparcie i zrozumienie partnera, Jacka Kopczyńskiego oraz synka, Filipa.
Teraz wiem, że warto na chwilę się zatrzymać, przemyśleć pewne sprawy i wyzbyć się niepotrzebnych wyrzutów sumienia. Trzeba nie tylko dbać o swoją rodzinę, ale także o samą siebie. Kiedy to w końcu zrozumiałam, zrobiło mi się po prostu lżej - wyznała Markowska.
Warto przypomnieć, że Patrycja Markowska została ambasadorką kampanii Zdrowie na Szpilkach, która porusza problem zdrowia psychicznego kobiet.