Wymagane 50 tysięcy złotych, których potrzebowano na zorganizowanie akcji ratunkowej zebrano w rekordowym tempie. Prędko okazało się również, że pieniądze nadal wpływają, a fundusz powiększał się w zastraszającym tempie. W internecie zaczęły się pojawiać niepochlebne komentarze, a użytkownicy social mediów nie mieli litości dla załamanej żony himalaisty:
Kobieta postanowiła uspokoić burzę i wydała oświadczenie:
Tragedia, która dotknęła ich rodzinę jest niewyobrażalna.