Artur Barciś od lat bawi publiczność na scenie i przed kamerą. Tym razem jednak zamiast żartów pojawił się poważny temat. Reporterka Plejady zapytała aktora o jego spojrzenie na obecną sytuację w Polsce. Barciś bez większego namysłu przyznał, że polityka zdecydowanie nie jest dla niego powodem do śmiechu. Szczególnie krytycznie wypowiedział się o tym, co robi prawa strona sceny politycznej.
WIDEOKamil Sipowicz ocenił sytuację w Polsce. Wspomniał o faszyzmie
Artur Barciś o obawach dotyczących funkcjonowania państwa
Choć wielu artystów stara się zachować neutralność, Barciś nie ukrywał swojego stanowiska. Zapytany o sprawy, które nie są dla niego powodem do śmiechu, wskazał przede wszystkim na politykę. Najwięcej emocji wywołała jego ocena działań prawej strony. Barciś podkreślił przy tym, że jego krytyczne stanowisko nie oznacza automatycznie utożsamiania się z lewicą:
Nie śmieszy mnie polityka. Kompletnie nie śmieszy mnie to, co robi szczególnie prawa strona. To jest okropne. Okropne. Nie znaczy, że ja jestem jakimś lewicowcem.
Artur Barciś o demokracji
Barciś wyjaśnił również, z czego wynika jego mocny sprzeciw. Aktor podkreślił, że najważniejsza jest dla niego demokracja i możliwość jej poszanowania. Jak przyznał, szczególnie mocno reaguje wtedy, gdy jego zdaniem demokratyczne zasady są naruszane.
Ja jestem demokratą i szanuję demokrację. Kiedy widzę kiedy ta demokracja jest po prostu szargana, to się przeciwko temu bardzo buntuję – podsumował.