Aktor w końcu nie wytrzymał narastających plotek i odniósł się do nich podczas przemówienia na gali w Los Angeles. Zrobił to na początku uroczystej mowy i z uśmiechem na ustach powiedział:
To tłumaczenie nie spodobało się dziennikarzom portali i tabloidów, którzy twierdzą, że aktor kłamie, ponieważ mają w bazie ich wspólne zdjęcia. Z drugiej jednak strony rozumieją aktora, który po ostatnim, głośnym rozstaniu z Mirandą Kerr chce być ostrożny i nie wzbudzać sensacji.
Co sądzicie o tym publicznym wyznaniu Blooma? Może Kendall powinna wziąć do ręki telefon i zadzwonić do Orlando? Z pewnością by się ucieszył...