Jak donosi Fakt, Kalicka dostała zaproszenie na casting do rosyjskiej produkcji. Idzie w ślady Pawła Deląga i Joanny Moro, którzy za wschodnią granicą są już doskonale rozpoznawalni:
Ostatnio Olgę zaproszono do Moskwy na casting do filmu historycznego i wypadła naprawdę dobrze. Rosjanie byli zachwyceni, ale ona nie chce zapeszać, bo konkurencja była silna. Przy pięknych dziewczynach, w dodatku znanych w Rosji, czuła się trochę onieśmielona. Miała sygnały, że reżyser jest zainteresowany, ale na ostateczną decyzję musi poczekać. Na razie już szkoli się w języku rosyjskim - twierdzi informator tabloidu
Olga jest niezwykle zdolną młodą aktorką i bez wątpienia udział w produkcji innej niż polska byłby dla niej niezwykle obiecującym startem w wielkim świecie. Jak myślicie, uda jej się dostać rolę i zachwycić Rosję?