Załamana Ola Kot o wypadku przed "Tańcem z gwiazdami": "Nigdy życie nie postawiło mnie w tak trudnej sytuacji" [WIDEO]
Ola Kot, na co dzień prezenterka Eska TV, to jedna z gwiazd jubileuszowej edycji Tańca z Gwiazdami. Jej partnerem tanecznym jest Tomasz Barański. Para bardzo dużo czasu poświęca na ćwiczenia i przygotowania do swoich występów na żywo. Jeden z ostatnich treningów nie miał szczęśliwego finału. Tuż po opuszczeniu sali tanecznej, Ola uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu.
Ola Kot o wypadku samochodowym
Kot w rozmowie z naszą reporterką zdradziła, że cała sytuacja rozproszyła ją na kolejnych treningach, co miało przełożenie na jej występ w ostatnim odcinku show.
Nie ukrywam, że zaraz po tym wypadku byłam bardzo rozkojarzona, ale i zmęczona. Też widziałam, że Tomek był na mnie zły, że brakuje mi skupienia. Być może miało to jakiś wpływ, bo człowiek to przeżywa i jest przybity z powodu tej sytuacji. Gdzieś w ostatnim momencie się spięłam i pomyślałam, że muszę dać radę.
Obraz skasowanego auta, w którym wybuchły poduszki powietrzne, na długo zostanie w pamięci Oli:
Nigdy życie mnie nie postawiło w takiej trudnej sytuacji, w jakiej byłam w środę, kiedy pan nie ustąpił mi pierwszeństwa. Ja w tym ostatnim ułamku sekundy wiedziałam, że muszę w niego uderzyć, bo nie miałam innego wyboru. I tak skręciłam w drugą stronę, ile mogłam, na maksa, ale i tak było to uderzenie. Całe szczęście, że nic się nie stało, bo niestety samochód jest do kasacji, mimo że wiele osób próbuje mi wmówić, że ten samochód jest jeszcze do zrobienia. Więc może nie dyskutujmy z rzeczoznawcą, taka zapadła decyzja i trzeba coś kombinować.
Cała rozmowa poniżej.