Monika Richardson nie pogodziła się z rozstaniem z Zamachowskim. W szczerym wpisie rozlicza się z przeszłością: „Byłam osobą współuzależnioną”

Monika Richardson

Monika Richardson

Monika Richardson opublikowała na Instagramie zdjęcie książki traktującej o uzależnieniu od alkoholu. W opisie zdobyła się na bardzo szczere słowa.

Na początku tego roku Monika Richardson rozstała się ze Zbigniewem Zamachowskim. Tworzyli parę przez dziesięć lat, przez siedem byli małżeństwem. Dziennikarka długo nie narzekała na samotność. Na jej drodze stanął biznesmen Konrad Wojterkowski. Gwiazda nie ukrywa, że przy nowym partnerze jej serce zabiło mocniej:

To bardzo świeże uczucie. Nic jeszcze nie umiem powiedzieć. Dopiero się poznajemy… Tak, serce zabiło mocniej. Ale nie chce mówić więcej – komentowała w Super Expressie.

Partnerzy wybrali się do słonecznej Hiszpanii, gdzie towarzyszyły im dzieci. Richardson zabrała ze sobą Tomka i Zosię, Wojterkowski syna Kolę. Dziennikarka opublikowała kilka zdjęć z wyprawy. Internauci nie mieli nawet cienia wątpliwości, że miłość ją uskrzydla. Ich zdaniem gwiazda rozkwitła u boku nowego partnera.

Monika Richardson o rozstaniu ze Zbigniewem Zamachowskim

W piątkowy wieczór Richardson udostępniła bardzo szczery post. Opublikowała zdjęcie z zaznaczonym fragmentem książki Halt. Zapiski z domu trzeźwienia autorstwa Jakuba Zająca, która traktuje o uzależnieniu od alkoholu. Na wstępie opisu zdradziła, że ma za sobą fantastyczne wakacje:

Miałam cudowne wakacje, przypomniałam sobie, jak pięknie jest na Costa Blanca i mam nadzieję, zachęciłam Waż również do opuszczenia czterech ścian w tym przedziwnym, okolopandemicznym czasie.

W dalszej części wpisu odniosła się do komentarzy osób, które twierdzą, że dziennikarka za szybko wkroczyła w nowy związek. Ujawniła, że jeszcze nie pogodziła się z rozstaniem z Zamachowskim. Podkreśliła, że być może nigdy nie dojdzie w pełni do siebie. Przyznała, że była osobą współuzależnioną:

Dzisiaj zamieszczam jeszcze jeden fragment książki Kuby Zająca „HALT”, tym razem o grozie samotności, nie tylko alkoholika. Pytacie, czy nie za szybko zamknęłam poprzedni rozdział życia. Otóż ja jeszcze niczego nie zamknęłam. Długo będę się leczyć z mojego dziesięcioletniego związku, w którym byłam złodziejką męża, złą macochą i osobą współuzależnioną jednocześnie. Może nigdy nie dojdę do siebie w pełni.

Monika Richardson zaapelowała, że zanim ktoś zdecyduje się ją ocenić, powinien wiedzieć, że sama jest dla siebie najsurowszym sędzią:

Na razie po prostu staram się nie pozwolić na to, żeby w tej żałobie emocji życie przepłynęło mi między palcami. Zanim ocenicie, pamiętajcie, że sama jestem dla siebie najsurowszym sędzią.

Fani dziennikarki w komentarzach wysyłają jej mnóstwo wsparcia i trzymają kciuki za to, by jak najszybciej wróciła do formy.


Monika Richardson pokazała fragment książki

Monika Richardson pokazała fragment książki

Monika Richardson na wakacjach

Monika Richardson na wakacjach

Monika Richardson i Konrad Wojterkowski w Hiszpanii

Monika Richardson i Konrad Wojterkowski w Hiszpanii

Komentarze

  • Wstydź się pisze:

    czy naprawdę wierzysz w te brdenie , co opisują pismaki dla sensacji i swojej korzyści ????????????

  • Gość pisze:

    za duzo dała z siebie w tym związku , a on nie potrafił docenić!

  • Gość pisze:

    Z deszczu pod rynnę, jest rzeczą jasną, że kłopoty finansowe potrafią zabić nawet największą miłość, potem znów będą gorzkie żale.

  • Gość pisze:

    Ta kobieta nie ma honoru taktu ani klasy jak można tak perfidnie publicznie opisywać intymne rzeczy z ex związku ? Wstyd Moniko ! Strach koło ciebie przejść żeby nie zostać opisanym !

  • Gość Grażyna Swietochowska pisze:

    Dorosłość , a tym samo odpowiedzialność zobowiązuje nas do odpowiedzialnych i trudnych decyzji. Można się zakochać w żonatym mężczyźnie. Ale trzeba wiedzieć , że nie powinno sie uczestniczyć w rozwodzie… Tym bardziej jak są dzieci w związkach. No można też obarczać dzieci swoimi decyzjami. Dzieci nie muszą kochać naszych partnerów… Ani być obciążone finansowo takimi decyzjami.. o komentarzach na temat dzieci czy żon nie wspominjąc. Błąd na błędzie.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×