Qczaj ledwo powstrzymał emocje, gdy mówił o operacji mamy. Tego, jak potraktowano ich w szpitalu długo nie zapomni

Qczaj

Qczaj

Qczaj kilka dni temu przekazał, że jego ukochana mama walczy z nowotworem. Teraz poinformował, jak zostali potraktowani w szpitalu. Przez ogrom wrażeń ledwo powstrzymał emocje.

Qczaj to jeden z najbardziej popularnych trenerów fitnessu w sieci. Dzięki swojej ogromnej szczerości i zabawnemu usposobieniu szybko zdobył sympatię obserwatorów i dorobił się sporego grona fanów. Nie uniknął też wejścia w szeregi show-biznesu, gdzie odnalazł się wręcz doskonale. Nie może narzekać na brak pracy, a i jego życie uczuciowe ostatnio układało się pomyślnie. Jakiś czas temu pochwalił się w sieci nowym partnerem.

Niestety całkiem niedawno jak grom spadła na niego informacja o chorobie mamy. Kobieta zmaga się z nowotworem, który wymaga pilnej operacji.

Mama. Pierwsza myśl z którą się budzę. Ostatnia myśl, która towarzyszy mi gdy zamykam oczy. Śpię niespokojnie budząc się wcześnie. Otwieram oczy i leżę tak przez chwilę, by dotarło do mnie czy to oby nie był sen… Moja Mama jest chora. Moja Mama ma nowotwór, raka, „dziada” – jak go sama nazwała. Myśli jak odbijające się od terakoty piłeczki pingpongowe rozdupcają mi mózg. Oddycham -przekazał fanom.

Qczaj opowiedział, jak jego chorą mamę potraktowano w szpitalu

Qczaj razem z siostrami podjęli natychmiastową walkę o to, aby ich ukochana mama wygrała z chorobą. Kobieta na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych, a tam opiekują się nią córki. Wymaga ona pilnego usunięcia guza, jednak na przeszkodzie stoją pieniądze. Trener wyjawił, że rodzina nie jest w stanie samodzielnie sfinansować zabiegu, a szpital nie ma zamiaru pójść im na rękę.

Mama musi być jak najszybciej operowana. To już wiedzieliśmy od razu. Niestety prawda jest taka, że w tej całej szpitalnej machinie – nieważne, czy u nas w Warszawie, czy u mamy w Chicago, jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W skrócie: „wypad z tym rakiem kochana, wróć do lodówki albo z większym hajsem” – napisał na Instagramie.

W jednym z poprzednich wpisów prosił on swoich fanów o modlitwę. Teraz uradowany przekazał, że chyba przyniosły one pozytywny skutek. Siostra Daniela napisała, że udało jej się umówić chorą na raka mamę na konsultację w jednym z najlepszych szpitali w Chicago -Rush Hospital.

Dzięki tym waszym modlitwom, mantrom, buddom czy innym, w co wierzycie, my jakichś nadludzkich sił dostajemy – napisał.

Fani i przyjaciele z show-biznesu cały czas trzymają kciuki za powrót do zdrowia mamy Daniela, a my razem z nimi czekamy tylko na same dobre wieści.


Qczaj o chorobie matki

Qczaj o chorobie matki

Qczaj o chorobie matki

Qczaj o chorobie matki

Qczaj o chorobie matki

Qczaj o chorobie matki

Komentarze

  • Monika pisze:

    Dasz radę …. czuję ze z tego wyjdzie… dacie radę…oby to szybko wycieli ale będzie dobrze

  • Pfizer pisze:

    Czy nie rozsądnej było zacząć od modlitwy a nie zarzucać warszawskiej onkologii łapownictwo?

  • Gośćxxxx pisze:

    No cóż jak celebrycie życie funduje „schody” to cały kraj ma cierpię. Jak takie same „schody” trafia się szaraczkowie to cierpi rodzina reszta kraju ma to gdzies

  • GINA pisze:

    Niuniu , wszystko , będzie , super , moją ciocią ,chorowała ,pięć ,razy na różnego rodzaju skóry i rąk mózgu , nerek . Umarła w 84 lata

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×