Marianna Schreiber ubolewa nad bezdzietnością
Do kolejnych refleksji zmusił ją artykuł poświęcony bezdzietności. Przywołane zostały w nim historie kobiet, które żałowały decyzji o rezygnacji z macierzyństwa. To najwyraźniej nie spodobało się żonie ministra Prawa i Sprawiedliwości, która w obszernym poście wypunktowała co jej się nie podoba.
Krytykę środowisk feministycznych i aktywistycznych ciągnęła dalej. Najwyraźniej to właśnie one są według niej przyczyną całego zjawiska.
Internauci skrytykowali ją w odpowiedzi
Swój wywód zakończyła, jak łatwo się domyślić, utrzymanym w podobnym tonie apelem do swoich obserwujących:
Słów wsparcia nie pojawiło się jednak zbyt dużo. Marianna Schreiber po raz kolejny musi liczyć się z krytyką ze strony internautów. Sporo z nich wytknęło jej niewłaściwe podejście i znaczne uproszczenie tematu.
A co wy sądzicie o jej słowach?