Szukaj

Socha odsłoniła nieznane kulisy swojego małżeństwa. Musiała reagować jej mama: „Wzięła sprawy w swoje ręce”

Małgorzata Socha, Krzysztof Wiśniewski

Małgorzata Socha, Krzysztof Wiśniewski

Małgorzata Socha w rozmowie z Izabelą Janachowską zdradziła więcej o swoim związku z Krzysztofem Wiśniewskim niż kiedykolwiek wcześniej. Co powiedziała w Ślubach Gwiazd?

Małgorzata Socha jest jedną z najbardziej rozchwytywanych polskich aktorek. Gra w filmach i serialach, ale także bierze udział w licznych kampaniach reklamowych – jak choćby najnowsza, znanej marki biżuterii, w której wystąpiła z Anną Lewandowską i Julią Wieniawą. Można się pokusić o stwierdzenie, że jest jej wszędzie pełno, ale o jej życiu prywatnym mało co wiemy.

Jest żoną Krzysztofa Wiśniewskiego, razem wychowują troje dzieci, Zosię, Basię i Stasia. Wiemy, że jej mąż kocha bieganie i to by było na tyle. Jednak w wywiadzie z Izabelą Janachowską z serii Śluby Gwiazd, zdradziła nieco więcej na temat swojego związku.

Małgorzata Socha o zaręczynach i związku

Socha wystąpiła w internetowym programie Izabeli Janachowskiej z serii Śluby Gwiazd i podczas wywiadu postanowiła zdradzić nieco szczegółów swojego małżeństwa z Krzysztofem Wiśniewskim. Ślub wzięli w 2008, w tym roku obchodzili 12. rocznicę. Małgosia zakochała się w przyszłym mężu, jak miała 16 lat.

Poznaliśmy się na wakacjach i żadne z nas nie myślało, że to będzie związek na całe życie. To była tak zwana miłość wakacyjna, ale jak się okazało, ciągnęło nas do siebie. Na początku to był kolega, przyjaciel. Po kilku latach, już po studiach, znów się spotkaliśmy i nadarzyła się okazja, by ta relacja stała się czymś poważniejszym – mówiła.

Kiedy relacja nabrała rumieńców, a Socha poczuła się gotowa na małżeństwo, to musiała zachęcić Krzysztofa do oświadczyn.

Mężczyźni w dzisiejszych czasach trochę się boją takich poważnych deklaracji i coś jest takiego, że to kobieta w pewnym momencie musi mężczyznę tak „popchnąć” w tym jedynym dobrym i słusznym kierunku. No to ja go „popchnęłam” w stronę deklaracji. Krążyłam wokół sklepów z biżuterią, pokazałam mu pierścionek, o jakim bym marzyła, gdyby ewentualnie zaświtało mu coś w głowie, że chce się ze mną ożenić.

Zdradziła także, jak wyglądał dzień, kiedy Wiśniewski poprosił ją w końcu o rękę. Zaręczyny odbyły się w rodzinnym domu Sochy i były sporą niespodzianką.

Oświadczył mi się w święta Bożego Narodzenia. Mieliśmy jechać do jego rodziców na Wigilię. Zanim wyruszyliśmy, Krzysztof przyjechał do mojego domu rodzinnego, z kwiatami dla mnie i dla mojej mamy i wtedy właśnie mi się oświadczył. To było dla mnie ogromne zaskoczenie, choć z drugiej strony bardzo na to czekałam. Byłam oszołomiona tą sytuacją, a mam coś takiego, że czasami w stresujących momentach reaguję śmiechem – wspominała w rozmowie z Janachowską.

Na szczęście mama Małgosi wkroczyła do akcji i nieco uratowała romantyzm chwili.

Moja mama wzięła sprawy w swoje ręce i po prostu wzięła ten pierścionek, założyła mi na palec i powiedziała: „No, dobrze, dobrze, ładnie wygląda. Małgosia się zgadza”. A my tak staliśmy i trochę histerycznie się śmialiśmy.

Izabela Janachowska postanowiła także zapytać Sochę, czy myśli o kolejnym dziecku.

Wiesz co, życie zaskakuje, ale na razie ja absolutnie czuję się spełniona jako mama – odpowiedziała aktorka.

Spodziewaliście się, że zaręczyny Małgorzaty Sochy, zaplanowane jako bardzo romantyczne, nie do końca poszły zgodnie z planem?

Cały wywiad poniżej:


Małgorzata Socha i jej mąż Krzysztof Wiśniewski pokazie Gosi Baczyńskiej

Małgorzata Socha i jej mąż Krzysztof Wiśniewski pokazie Gosi Baczyńskiej

Małgorzata Socha i Krzysztof Wiśniewski na Mazurach

Małgorzata Socha i Krzysztof Wiśniewski na Mazurach

Małgorzata Socha i Krzysztof Wiśniewski

Małgorzata Socha i Krzysztof Wiśniewski

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×