Małgorzata Kożuchowska po porodzie żyła w skrajnych warunkach. Opowiedziała, jak macierzyństwo i praca w serialu dały jej w kość

Małgorzata Kożuchowska

Małgorzata Kożuchowska

Małgorzata Kożuchowska i jej mama Jadwiga nagrały wspólny podcast, który jest już dostępny na platformie Spotify. Panie podzieliły się swoimi doświadczeniami związanymi z macierzyństwem. Co ujawniły?

Małgorzata Kożuchowska we wtorek świętowała 50. urodziny. Z tej okazji udostępniła na Instagramie mnóstwo zdjęć: na jednym towarzyszył jej synek, na kolejnym mąż, na jeszcze innym przyjaciółki. W podpisie zdradziła, że chociaż obchodzi okrągły jubileusz i sporo już doświadczyła, jest gotowa na to, co przyniesie jej przyszłość:

Dzisiaj moje urodziny i od teraz już oficjalnie pół wieku człowieku. Czuję, że sporo już przeżyłam i sporo widziałam, ale wiem też na pewno, że dopiero się rozkręcam. Dziękuję wszystkim za pamięć i za życzenia – czuję, że naprawdę jestem szczęściarą. Robię to co kocham – dla Was, mam cudowną rodzinę i marzenia, które chcę dalej spełniać.

Małgorzata Kożuchowska i jej mama Jadwiga o rodzicielstwie

Kożuchowska w urodzinowym wpisie zapowiedziała też nowy projekt. Od niedawna nagrywa podcasty, w których rozmawia z ważnymi dla siebie osobami. Pierwszy z nich można już znaleźć na platformie Spotify. Aktorce towarzyszy jej mama, Jadwiga. Panie wspomniały m.in. czas dzieciństwa gwiazdy.

Mama Małgorzaty zdradziła, że jej córka przyszła na świat w jednym z wrocławskich szpitali. Urodziła się wieczorem o godzinie 19:00:

No pewnie, że pamiętam. To było we Wrocławiu w klinice, nie będę szczegółów tu opowiadała.

Kożuchowska nie pozostawiła tego bez reakcji. Powiedziała, że kojarzy z rodzinnych opowieści, że świadkami jej porodu byli studenci:

Pamiętam, że w jakiejś opowieści mówiłaś, że w trakcie tej sytuacji okołoporodowej przyszła grupa studentów przyszła na tą salę i to byli moi pierwsi jak się okazuje widzowie – zażartowała aktorka.

Pani Jadwiga potwierdziła te informacje. Zdradziła, że pojawili się tuż po akcji porodowej:

Ja tylko zamknęłam oczy, jak się ta grupa pojawiła. To już było po akcji, która musiała przebiegać bardzo gwałtownie, bo to była pora kolacji. Zostałam w sali porodowej sama z położną, która siedziała na krześle i wykorzystywała wolną okazję, póki się nie rozpocznie akcja. No i jak się ocknęła to zorientowała się, że się rozpoczęła. Lekarze się pojawili i Małgosia się urodziła. Musiała dostać dużego klapsa, bo już była sytuacja taka podbramkowa.

Mama aktorki ujawniła, że nie mogła pozwolić sobie na długi urlop macierzyński. Małgorzata Kożuchowska zareagowała na te słowa i powiedziała, że wróciła na plan trzy miesiące po porodzie. Cieszyła się, że jej synek, Jasiu, grzecznie przesypiał całej noce. Macierzyństwo i praca dały jej w kość:

Pracowałam, gdy Jasiu miał trzy miesiące i mówię do Bartka: „Bartek, Boże to dziecko chyba wie, że gdyby ono nie spało nocami, to matka nie dałaby rady”. Nie dałabym rady wytrzymać tych 10 czy 14 godzin na planie jednak bez snu. Były takie momenty w moim życiu, gdy pracowałam tak bardzo intensywnie, że spałam miesiącami po 4-5 godzin i wiem, że człowiek jest niesamowitym organizmem, który jest w stanie dostosować się do skrajnych sytuacji […] Ale to jest bardzo trudne i gdyby jeszcze to dziecko mi zabrało te godziny snu na odpoczynek i regenerację się to nie dałabym rady. On był taki, że po prostu spał.

Pani Jadwiga dodała, że aktualnie mamy mają ułatwioną sytuacje:

W tej chwili wszystkie mamy mają bez porównania lżej, łatwiej. Przede wszystkim pierwsza sprawa: pieluchy. Przecież wtedy były pieluchy tetrowe, które trzeba było prać i pralka Frania. […] Wszystko trzeba było przygotowywać samemu: jedzenie, te wszystkie zupki, nie zupki, kleiki.

Całą rozmowę znajdziecie na platformie Spotify.

 


Małgorzata Kożuchowska z mamą

Małgorzata Kożuchowska z mamą

malgorzatakozuchowska__140918601_316388246441680_84570543436262812_n (1)
Małgorzata Kożuchowska z mamą

Małgorzata Kożuchowska z mamą

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×