Oceniam to tak samo jak oceniałam w dniu, w którym tę decyzję podejmowałam. Nie żałuję ani chwili poza telewizją. Jest mi na swoim świetnie. To, co się na pewno zmieniło, to że ja jestem teraz szefową, dyrektorką kreatywną, księgową, producentką, scenarzystką, montażystką więc to wszystko jest w mojej głowie i na mojej głowie – powiedziała w rozmowie z reporterką Jastrząb Post.
Tym większe było zdziwienie, gdy okazało się, że była reprezentantka TVN ma zasilić obsadę programu Taniec z Gwiazdami Polsatu. Wstępnie Plejada podała, że za jeden odcinek będzie dostawać wynagrodzenie w wysokości 10 tys. zł.
Zgodziła się na niskie stawki w „Tańcu z gwiazdami”, bo liczy na własny program w Polsacie. Zaledwie 10 tys. zł za odcinek. Kiedyś w TVN proponowali jej 15 tys. zł i odmawiała – zdradziła "Plejadzie" osoba z produkcji show.
Dziś nowe informacje w tej sprawie podał Super Express, którego dziennikarze ustalili, że w grę wchodzą o wiele większe sumy. Z informacji gazety wynika, że Mołek za jeden odcinek TzG będzie zgarniała nawet 25 tys. zł. To jednak nie koniec. Dziennikarka ma duże szanse na poprowadzenie w prywatnej stacji własnego programu.
Ale to nie koniec. W Polsacie mówi się, że Mołek ma szansę na własny program. Stacja poza Krzysztofem Ibiszem (57 l.) nie ma innej gwiazdy od szczerych rozmów. Magda Mołek z pewnością wniesie świeżość i nowych gości. Jak sama kiedyś pisała – ma wiele pomysłów na siebie – podał tabloid.
W grę wchodzi też prowadzenie przez nią festiwali:
Dodatkowo dziennikarka liczy na to, że podobnie jak Ibisz będzie prowadziła festiwale.
Według SE, piękność w pół roku zgarnęłaby nawet 250 tysięcy złotych!
Chcielibyście zobaczyć Magdę Mołek w Polsacie?