W utarczki włączyli się dwaj przyjaciele zmarłego wokalisty, Marian Lichtman z Trubadurów i menadżer Andrzej Kosmala. Tymczasem syn zmarłego wokalisty stara się, żeby jego życie było lepsze. Już od jakiegoś czasu koncertuje na ulicach Łodzi. W sobotę zagrał pod domem kultury. Zebrało się wielu fanów, a on wzruszył ich słowami, które w pewnym momencie popłynęły z jego ust.
Krzysztof Krawczyk junior zadedykował piosenkę ojcu. Co powiedział?
Syn Krzysztofa Krawczyka od jakiegoś już czasu koncertuje. W sobotę wystąpił na scenie Domu Kultury w Łodzi. Krzysztof Krawczyk junior utrzymywał stały kontakt z widzami, dopytując ich, czy na pewno są zadowoleni z jego wykonań.
Pod koniec koncertu wzruszył także zebranych i specjalnie dla zmarłego ojca zaśpiewał jeden z utworów. Spojrzał w niebo i powiedział:
Po występie udzielił wywiadu dziennikarzom Faktu, w którym opowiedział o swoich przeżyciach związanych z występami na scenie.
Krzysztofowi juniorowi podczas koncertu towarzyszyła jego przyjaciółka Katarzyna Filipiak, która transmitowała koncert na Facebooku.