Kinga Rusin wraca z nowym programem! Teraz już wiadomo, dlaczego zniknęła na tak długo: „To wszystko zapowiada się ekscytująco”

Kinga Rusin

Kinga Rusin

Kinga Rusin wraca do fanów z "secret project". Długo się o to starała. Zdradziła fanom wszelkie szczegóły. Co teraz będzie robiła?

Kinga Rusin od ponad dwóch lat żyje na walizkach i zwiedza świat. Dziennikarka po dekadach kariery zdecydowała się zrezygnować z pracy w telewizji. Wydała obszerne oświadczenie, w którym pożegnała się z widzami Dzień Dobry TVN. Długo nie czekała też na rozwój sytuacji i niemal natychmiast podjęła decyzję o wyjeździe z kraju. Razem ze swoim partnerem Markiem Kujawą w ostatnim czasie zwiedzili już spory kawałek globu. Jak widać nie zamierzają wracać do Polski i odkrywają kolejne ciekawe miejsca.

Kilka pierwszych miesięcy po wyjeździe spędzili na bajecznych Malediwach. Następnie udali się do Afryki, odwiedzili kilka krajów Europy, mieszkali też w Kostaryce, a listopad spędzili w Australii, gdzie zdecydowanie nie brakuje im przygód. Jedną z nich był lot helikopterem z otwartymi drzwiami, podczas którego podziwiali dziką przyrodę kontynentu.

Kinga Rusin informuje o nowym projekcie

Kinga nieustannie podróżuje po świecie, a przy okazji o wszystkim informuje swoich fanów. Ma z nimi doskonały kontakt i na bieżąco informuje o tym, co dzieje się w jej życiu. Pokazuje przepiękne miejsca, w których zatrzymuje się ze swoim partnerem. Aktualnie zakochani wybrali się w kolejną podróż.

Grudzień rozpoczęli od zwiedzania Indii. Oczywiście dziennikarka wszystko przekazała w sieci. Okazuje się, że z tym krajem wiąże dłuższe plany, ponieważ aplikowali z Markiem o wizy na kilka lat. Podróż do Indii nazwała „secret project”, więc być może wydarzy się coś nowego w jej życiu. Dla fanów zapozowała na tle świątyni Tadż Mahal.

Indie – nasz nowy „secret project”, a w zasadzie.. „projectS”. Nie bez przyczyny aplikowaliśmy o kilkuletnią wizę… Biznes, praca, smakowanie życia, abhyanga (masaże gorącymi olejkami), joga – to wszystko zapowiada się tu ekscytująco. Oczywiście, zamierzamy jeść, razem z moim „Maharadżą”, Indie po łyżeczce, raz na jakiś czas, inaczej dawka mogłaby okazać się zbyt intensywna.

Trzeba przyznać, że widoki są naprawdę piękne. Myślicie, że Kinga naprawdę na dłużej zatrzyma się w Indiach, czy za chwile znajdzie dla siebie kolejny kraj?


Kinga Rusin w Indiach

Kinga Rusin w Indiach

Kinga Rusin w Indiach

Kinga Rusin w Indiach

Kinga Rusin w Indiach

Kinga Rusin w Indiach

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×