Joanna Racewicz nie wierzy w kobiecą solidarność. Zdradziła, co zgotowały jej internautki. Aż przykro słuchać

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz o hejcie w Polsce. Gwiazda zdradziła reporterce Jastrząb Post, jak traktują ją inne kobiety. To dlatego nie wierzy w siostrzaną solidarność.

Joanna Racewicz to uwielbiana przez widzów dziennikarka telewizyjna. Dziś możemy ją oglądać na Polsacie, choć jeszcze kilka lat temu robiła karierę w TVP. Ze stacją pożegnała się za czasów prezesowania Jacka Kurskiego. Dziś jej stosunek do publicznego nadawcy jest jednoznacznie negatywny.

Autorka bestsellera 12 rozmów o miłości, rok po katastrofie nie tylko jest pochłonięta sprawami politycznymi i społecznymi, ale również znajduje czas na to, aby udzielać się w social mediach. Jej profil na Instagramie zgromadził ponad 100 tysięcy followersów. Fani cenią Joannę za urodę, szczerość i wielki dystans do siebie. Ten ostatni niestety nie jest zbyt powszechnie spotykany.

Niedawno mistrzyni pióra w prześmiewczy sposób nawiązała do hejterów, którzy zarzucają jej, że przeszła masę zabiegów, a których to zazwyczaj potwierdza w ich przekonaniu (ironia zazwyczaj powoduje, że krytycy Joanny „ewakuują” się z jej profilu):

Na złośliwości z gatunku: sama mówiłaś, że „wszystko masz plastikowe” odpowiadam – mój plastik jest we mnie, a nie na śmietniku. Acha, to też ironia – napisała prezenterka.

Teraz Joanna opowiedziała reporterce Jastrząb Post, z jakimi przykrościami ze strony kobiet musi mierzyć się na co dzień.

Joanna Racewicz nie wierzy w kobiecą solidarność

Jak gwiazda Polsatu ocenia poziom hejtu w Polsce? Racewicz nie ukrywa, że często to właśnie kobiety próbują sprawić jej przykrość, krytykując jej urodę czy poczynania:

Czy to jest polski sport? Nie wiem, bo zdarza się pod każdą szerokością geograficzną. A szczególnie jest to bolesne, bo dotyka kobiet i  kobiety kobietom gotują ten los zazwyczaj w przedziwny, upiorny sposób, z bardzo podłą determinacją.

Dziennikarka nie wierzy w kobiecą solidarność. Ze wsparciem ze strony innych Polek spotyka się tylko wśród swoich przyjaciółek:

Ja przestałam już wierzyć w mit o siostrzeństwie. Rzadko się wspieramy. Są takie kręgi, są takie grona. Ja sama jestem szczęśliwa w kręgu moich przyjaciółek i tam nie słychać tego typu zjadliwości. Ale dlaczego tak wiele kobiet tworzy system więzienny, gdzie są jednocześnie i więźniarkami, i strażniczkami, pilnując, żeby żadna ze współwięźniarek nie wyróżniła się ponad przeciętność? Zastanawiające i pewnie jest to materiał dla jakiegoś niezłego socjologa.

Zgadzacie się z taką opinią?


Joanna Racewicz o kulisach zwolnienia z TVP

Joanna Racewicz o kulisach zwolnienia z TVP

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz rozprawia o równouprawnieniu

Joanna Racewicz rozprawia o równouprawnieniu

Komentarze

  • Gośćllllllllllllllllllllllllle pisze:

    Paani Racewicz musi zawsze wtracic swoje trzy grosze wpycha sie w polityke i dlatego dostaje po nosie ludzie sa na tyle madrzy ze sami wiedza co maja myslec nie potrzeba celebrytow czy aktorow ktorzy sie na ten temat wypowiadaja niech sie wypowiada w tematch jej znanych jesli wogole cos moze madrego powiedziec

  • Gość pisze:

    Przyznam pani rację.Jak kobieta wyczuje,że kobieta jest słabsza,to jej dopieka,że pójdzie w pięty ojoj.No albo jesteś w czymś lepsza,to już boli ojoj.Taka bezpodstawna zazdrość.

  • Helena pisze:

    Po cholerę tak się Pani zmieniła i pozmieniała po śmierci Męża???

  • Gość roza pisze:

    Bo fatalnie pani wyglada z tymi ogromnymi ustami,taka jest prawda a nie zadna zazdrosc

  • Gość pisze:

    Ciekawe, że są kobiety, które oczekują głasków i ukłonów wyłącznie ze względu na płeć, ale na wspomnienie o „męskiej solidarności”, ogarnia je wścieklizna.

  • Gość pisze:

    Wypowiadając te słowa ,myślała pani o sobie…….

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×