49-letnia Aniston wyglądała na niesamowicie rozluźnioną i prezentowała się znakomicie biorąc pod uwagę stylizacje, którymi częstowała fanów tuż po rozstaniu. Czarny, jedwabny top, złota biżuteria, delikatny makijaż i szeroki uśmiech - taką Jennifer kochają jej wielbiciele.
Pomimo hucznej nocy spędzonej z przyjaciółmi, aktorka stara się jednak ukrywać przed blaskiem fleszy i od 15 lutego nie wychyla głowy z bezpiecznego mieszkania, by przetrwać najgorsze zamieszanie spowodowane separacją z mężem. Według The Sun jest to jednak tylko przykrywka dla planów, które cichaczem przygotowuje! Według tabloidu gwiazda zamierza zapakować 10 swoich najbliższych przyjaciółek do prywatnego samolotu i wywieźć je na najbardziej odjazdowe pidżama-party w historii. Gdzie? Mówi się, że po głowie krąży jej weekend na Hawajach.
Wygląda na to, że pozbierała się już po rozstaniu. Tylko co na to Justin? Podobno ma na oku już nowy obiekt westchnień.