Angelina Jolie straciła osobę, która najbardziej wspierała ją w rozwodzie z Bradem Pittem! "Traktuje go podle"
Rozwód jest jednym z najbardziej stresujących wydarzeń jakie mogą się nam w życiu przytrafić i nic dziwnego, że każdy przeżywa go po swojemu. Dodatkowo jeśli jesteś Angeliną Jolie i masz dosyć trudny charakter, a w planach dokopanie byłemu mężowi Bradowi Pittowi, to może się zrobić jeszcze bardziej stresująco, zwłaszcza w momentach kiedy coś nie idzie zgodnie z planem. U Angeliny od jakiegoś czasu nie wszystko idzie z planem i budzi to olbrzymią frustrację aktorki, tak wielką, że się głodzi, pali dwie paczki papierosów dziennie i stała się nieznośna dla najbliższych. Jedyną osobą, której Angie ufała i z którą miała dobry kontakt był jej brat James. Po złożeniu papierów rozwodowych James był osobą która pomagała aktorce ogarniać całe stadko, a dzieci go uwielbiają.
Niestety, Angelinie udało się skutecznie zniechęcić brata do dalszych kontaktów z nią:
James kocha i ją i dzieci, i nie ma problemu, żeby być pełnoetatową nianią podczas kiedy ona próbuje ułożyć sobie z powrotem życie, ale ona jest dla niego tak niegrzeczna, że James ma dosyć. Kiedy nie umie uspokoić dzieci i któreś jest głośno, ona dostaje szału i krzyczy i na niego i na dzieci, wymaga żeby robił jej zakupy, podawał kawę, był jej asystentem, a traktuje go podle
Oj Angelino, nie możesz wszystkich do siebie zrażać!