Pola podkreśli, że ambicją jej mamy jest to, by córka dostała się na medycynę. A ona sama nie ma prawa zadecydować o swojej przyszłości. Te słowa wywołają szok u tak wytrawnego pedagoga jak Zimińska. Powie dziewczynie wprost, że nie powinna spełniać marzeń matki, tylko realizować swoje cele.
W Na Wspólnej Pola nieco opacznie pojmie słowa Danuty i na kolejnej lekcji polskiego powie wprost nauczycielce, że Fraszki Jana Kochanowskiego, o których właśnie się uczą, to „pierdoły”, które jej nie interesują. Wezwana z tego powodu do szkoły matka skamienieje, gdy Bednarczukowa powie jej, że po prostu fatalnie wychowała córkę.
A Pola? Będzie cieszyła się pierwszym aktem nieposłuszeństwa wobec wymagającej matki. Da się nawet zaprosić na imprezę, organizowaną przez kolegów z klasy!