W ostatnim czasie odcięła się od telewizji, a zgromadzone przez lata oszczędności zainwestowała w nowy biznes. Razem ze wspólniczką otworzyła szkołę językową, w której sama dziennikarka jest jedną z lektorek.
Monika Richardson o szczepieniach na COVID-19
Monika jest bardzo aktywną użytkowniczką social mediów, a przez lata obecności na antenie zgromadziła wokół siebie sporą liczbę fanów, którzy śledzą jej poczynania zawodowe oraz to, co dzieje się w życiu prywatnym gwiazdy. Nie może ona narzekać na brak zainteresowania ze strony internautów i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Chętnie też udziela wywiadów, a w ostatnim z nich szeroko poruszyła temat szczepionek na koronawirusa i pandemii.
Richardson jest już po trzeciej dawce, ale rozważa także kolejne zastrzyki, które już stosują jej znajomi lekarze. Chodzi o kombinacje szczepień różnych firm. O wszystkim opowiedziała w rozmowie z agencją Newseria.
Gwiazda bardzo ubolewa nad tym, że społeczeństwo nie jest przekonane do szczepień. Twierdzi jednak, że po takim czasie ciężko będzie nakłonić antyszczepionkowców do zmiany zdania.
Najbardziej przykro jej, że przez zarażenie koronawirusem odeszło wiele bliskich osób. Niestety nie były one zaszczepione i nie chciały słuchać o zastrzyku.
Trzeba przyznać, że Richardson bardzo ubolewa nad tym, jak pandemia zdziesiątkowała świat, a w szczególności jej najbliższe otoczenie. Sama w każdy możliwy sposób chce uchronić się przed chorobą.