TYLKO U NAS! Agent Skolima komentuje SKANDAL na koncercie. Tak gwiazdor chce to wynagrodzić 12-latce
Na koncercie Skolima w Lublinie doszło do niebezpiecznej sytuacji, o czym donoszą media. Mężczyzna z publiczności zaczął popychać i podduszać łokciem 12-letnią dziewczynkę, która złapała koszulkę piosenkarza. – Jesteśmy w kontakcie z organizatorami na bieżąco w tej kwestii – przekazał menedżer Skolima w rozmowie z redakcją Jastrząb Post.
Skolim gra kilkaset koncertów rocznie, a w minioną niedzielę wystąpił w Lublinie podczas widowiska z okazji 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W trakcie występu 29-latka doszło do interwencji policji z powodu zachowania jednego z uczestników wydarzenia. Skolim rzucił w publiczność swoją koszulkę, którą złapała 12-letnia dziewczynka, ale stojący obok niej mężczyzna wyrwał jej ubranie z rąk. Nie obyło się bez szarpaniny, o której doniosła lokalnym mediom matka nieletniej.
TYLKO U NAS: Skolim komentuje aferę wokół syna Zenka Martyniuka
Incydent na koncercie Skolima. Jest komentarz menedżera
Skontaktowaliśmy się z menedżerem Skolima, by poznać jego stanowisko w sprawie zajścia.
Dziewczynka w tym tygodniu otrzyma fajną paczkę. Jesteśmy w kontakcie z organizatorami na bieżąco w tej kwestii.
ZOBACZ TEŻ: Skolim tłumaczy się z wulgarnego tekstu swojego przeboju. "Ale po co rozkładasz do tego nogi?"
O incydencie jako pierwsza doniosła redakcja lokalnego portalu Lublin112.pl. Matka poszkodowanej dziewczynki przekazała:
Moja córka złapała koszulkę, którą rzucił Konrad Skolimowski. Po chwili jednak stojący w pobliżu mężczyzna, który był razem z synem w wieku ok. 9-10 lat, zaczął ją popychać i podduszać łokciem, aby uzyskać gadżet od idola. Córka zaczęła płakać i prosić, aby przestał. Do pomocy ruszyła też starsza córka, która krzyczała: "Co ty, człowieku, robisz?! Zostaw moją siostrę!".
Dziewczynka po ataku mężczyzny trafiła pod opiekę medyków, bo w wyniku podduszania towarzyszyły jej drgawki i ból w klatce piersiowej. Na miejscu interweniowała policja i karetka pogotowia. Matka 12-latki zwróciła się do świadków zdarzenia, które mogły zarejestrować przykry incydent.
Sprawa jest na wstępnym etapie. Na chwilę obecną prowadzimy postępowanie wyjaśniające. Na miejscu interweniowali policjanci. Wstępnie matka dziewczynki nie zdecydowała się złożyć zawiadomienia. Mimo to podjęliśmy odpowiednie czynności - będziemy przesłuchiwać ją oraz osoby, które mogą posiadać istotną wiedzę, analizować nagrania z monitoringu, ustalać tożsamość mężczyzny i przede wszystkim wyjaśniać okoliczności, w jakich doszło do wyrwania koszulki - przekazał Pudelkowi oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, podinsp. Kamil Gołębiowski.