Melania Trump wróciła na salony po długiej nieobecności i udowadnia z całą pewnością, że wygląda lepiej niż kiedykolwiek. Nie tylko na twarzy, która stała się promienna i z której zniknęło zmęczenie. Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych w ostatnich dniach podkreśla szczególnie swój status ikony mody - a jej stylizacje od dawna nie były tak bardzo komentowane przez fanów i znawców. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na jej najnowszy outfit, w którym przyłapano ją w drodze do rządowego samolotu. W towarzystwie Donalda Trumpa wybierała się na weekend na Florydę i była wystylizowana lepiej niż Victoria Beckham.
Wygląda na to, że Trump pokochała się z minimalizmem. Ostatnio jej kreacje są bardziej stonowane, jeśli chodzi o widowiskowość kroju czy fasonu, ale za to o wiele barwniejsze niż do tej pory. Tym razem postawiła na sukienkę w kolorze głębokiej oberżyny z wysokim golfem i bez wyraźnie zaznaczonej talii, co zaskakujące w jej przypadku. Przypominająca zdecydowanie zbyt duży sweter kreacja zestawiona z torebką w identycznym odcieniu i seksownymi czarnymi kozakami mimo wszystko robiła jednak piorunujące wrażenie. Look wykończono okularami przeciwsłonecznymi i rozpuszczonymi włosami.
Jak wam się podoba w takim wydaniu? Hit czy kit?