Jakiś czas temu jeden z amerykańskich serwisów odkrył, że Melania zamiast lecieć z Donaldem do Szwajcarii, wybrała się do luksusowego SPA. Jak wyliczył portal, wyprawa Pierwszej Damy do salonu odnowy biologicznej kosztowała amerykańskich podatników ponad 70 tysięcy dolarów! Jednak Melania nie zrobiła tego z próżności, tylko z wściekłości, bowiem parę dni wcześniej wyciekły sensacyjne doniesienia o romansie jej męża z gwiazdą filmów porno. Podobno Donald spotykał się z tajemniczą seksbombą, gdy Melania oczekiwała na narodziny ich syna Barrona.
Wszystko wskazuje na to, że Melania nadal jest obrażona na Donalda. Ostatnio na przykład Trumpowie odwiedzili swoją rezydencję Mar-a-Lago na Florydzie. Jednemu z dziennikarzy udało się nagrać film z lotniska, na którym Donald zatrzymuje się na moment, żeby zapozować fotografom, a w tym czasie Melania zdecydowanym krokiem szybko mija męża.
Naszym zdaniem Melania to jedna z niewielu zalet Donalda, może właśnie dlatego powinien zadbać o jej samopoczucie?