Od razu zaczęto to szeroko komentować. Złośliwi zwrócili nawet uwagę, że powinien najpierw przyjrzeć się swojej żonie, bo w świetle prawa, które miałoby obowiązywać wkrótce W USA można byłoby postawić jej zarzuty i wydalić ją z kraju. Co prawda pierwsza dama zapewniała, że przestrzegała przepisów imigracyjnych, ale podobno jest to poddawane w wątpliwość.
Melania przyleciała do Stanów Zjednoczonych w latach 90. Zarabiała pieniądze, chociaż nie miała pozwolenia na pracę. W 1996 zarobiła podobno 20 056 dolarów za 10 sesji zdjęciowych. Pozwolenie na pracę uzyskała dopiero 7 miesięcy później. Prawnicy od prawa imigracyjnego zgodnie stwierdzili, że pani Trump świadomie złamała obowiązujące prawo. Jeżeli przepisy faktycznie miałyby się zmienić, to i ona może znaleźć się w grupie osób, którym służby imigracyjne mogą nakazać opuszczenia USA.
To byłoby niebywałe. Czy Trump zastanowi się wcześniej zanim postawi na jakiekolwiek zmiany w tej kwestii?