Rodzina królewska nie przeżywa w ostatnich miesiącach swojego złotego okresu. Kłótnie pomiędzy księżną Kate i Meghan Markle solidnie nadszarpnęły wizerunek monarchii. Również podszepty o konflikcie pomiędzy księciem Williamem i księciem Karolem - na tle dziedziczenia tronu po królowej Elżbiecie II - nie są w żaden sposób pomocne. Jakby tego mało, mówi się także, że książę Harry i księżna Sussex wcale nie dogadują się ze sobą tak dobrze, jak mogą na to wskazywać zdjęcia. Fakt, że Meghan właśnie wyjechała do Stanów Zjednoczonych bez ostrzeżenia jest bardzo niepokojący.
Jak donosi Radar Online, księżną widziano w SoHo i w towarzystwie przyjaciół na obiedzie. Prawdopodobnie spotkała się również ze swoją przyjaciółką, Jessicą Mulroney, która jest odpowiedzialna za jej stylizacje i garderobę, a w wolnych chwilach chętnie odwiedza księżną w Londynie. Nie wiadomo dlaczego Markle wyjechała akurat teraz, a pałac Kensington odmówił komentarza.
Myślicie, że królowa jednak dopięła swego i pozbyła się problemu tak, jak w przypadku rozwodu księżnej Diany i księcia Karola, do którego sama namawiała parę? Nie jest tajemnicą, że medialny szum wokół Meghan nie jest jej na rękę...