Sandra Kubicka obejrzała "Girls of Warsaw". Rozprawia o własnym reality show. Zazdrości Andziaks?

"Girls of Warsaw" zbiera kolejne ciosy, tym razem ze strony samego środowiska influencerów. Sandra Kubicka przyznała, że wystarczyły jej relacje znajomych, by definitywnie zrezygnować z seansu. Jej zdaniem produkcja sprowadziła twardy biznes do tanich dram i utrwaliła w krzywdzący sposób stereotypy o pracy w sieci. Jednocześnie modelka nie ukrywa, że sama chętnie wzięłaby udział w reality show.

Sandra Kubicka, AndziaksSandra Kubicka, Andziaks
Źródło zdjęć: © KAPiF
Mia Sowa

Sześć odcinków "Girls of Warsaw" miało uchylić rąbka tajemnicy i pokazać prawdy o życiu topowych polskich influencerek. Tymczasem w sieci raz po raz wybuchają kolejne afery, a sam format zbiera wyjątkowo chłodne recenzje. Do grona krytyków dołączyła Sandra Kubicka. Choć – jak sama przyznaje – z powodu złej sławy show nie obejrzała go i raczej do niego nie usiądzie, to nasłuchała się wystarczająco dużo, by wyrobić sobie twarde zdanie. Wypomniała twórcom zmarnowany potencjał i sprowadzenie wielomilionowych biznesów do ekranowych kłótni pod publikę.


WIDEO
Deynn dostała propozycję udziału w ''Girls of Warsaw"

Sandra Kubicka chciałaby mieć własny reality show

Zdaniem Sandry Kubickiej, produkcja uderzyła w całą branżę, pokazując zafałszowany i spłycony obraz codzienności dziewczyn działających w mediach społecznościowych. Przekonuje, że z chęcią wzięłaby udział w reality show, ale tylko takim, które uczciwie przedstawia kulisy prawdziwego biznesu, a nie sztucznie podkręcane konflikty:

Tak dużo słyszę wokół, że chyba nie chcę tego oglądać. Usłyszałam, że ten program stawia influencerki w bardzo złym świetle. Nie pokazuje ich życia, tylko dramy. Ja bym bardzo chciała wystąpić w reality show albo mieć swój, ale taki, gdzie jestem pokazana prywatnie – czyli są pokazane kulisy mojej pracy – tłumaczy.

Sandra Kubicka o zacięciu biznesowym i zmarnowanym potencjale "Girls of Warsaw"

Sandra Kubicka zwróciła uwagę, że prawdziwy influencing to nie tylko pozowanie przed telefonem, ale wyczerpująca praca zarządcza i negocjacyjna, o której widzowie nie mają pojęcia:

Mam dużo do roboty, skaczę między spotkaniami i czasami to trwa cały dzień. Też próbuję swoich sił w świecie biznesu. Chodzę na spotkania z dyrektorami, prezesami, to są grubsze tematy – i tego nie nagrywam. A ludzie myślą, że moja praca to robienie swatchy makijażowych w łazience – wyznaje gorzko.

Jako koronny dowód na nietrafione decyzje reżyserskie wskazała postać Angeliki Trochonowicz (Andziaks).

Andziaks jest właścicielką firmy, więc można byłoby pokazać, jak tworzy swoje produkty. Cokolwiek – skwitowała.
Sandra Kubicka wypowiedziała się na temat "Girls of Warsaw"
Sandra Kubicka wypowiedziała się na temat "Girls of Warsaw" © Instagram@sandrakubicka
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ