Meghan nie jest zadowolona z tego, że Harry poleciał do ojczyzny. Jest w sumie kilka powodów.
Meghan wiedziała, że Harry nie ma innego wyboru, jak tylko jechać, ponieważ podróż jest na cześć jego matki, ale martwi się o jego nieobecność przez prawie dwa tygodnie, zwłaszcza gdy mają w domu noworodka – mówi informator z otoczenia Sussexów - Ale to coś więcej. Harry nie cieszy się życiem w Kalifornii. Nie ma własnych przyjaciół, nie ma systemu wsparcia i czuje się zamknięty w swojej rezydencji, której nienawidzi opuszczać, ponieważ fotografowie mogą krążyć. Nie może uwierzyć, że ktokolwiek pomyślałby, że prasa w USA nie jest podobna do brytyjskich mediów. W Stanach jest o wiele bardziej agresywnie.
Markle martwi się, że przebywanie bez niej w Londynie może mu przypomnieć o wszystkich rzeczach, których mu brakuje. Jest również świadoma, że daleko jej do ulubionej osoby rodziny królewskiej i obawia się, że mogą próbować nastawić jej męża przeciwko niej.
Będzie poza zasięgiem wzroku w bardzo emocjonalnym momencie dla Harry'ego. Nie jest tym zachwycona. Ona jak diabli życzy sobie, żeby nie musiał jechać. Meghan uważa, że w tym momencie została wpisana na czarną listę pałacu przez Williama i jest tak niepopularna wśród Brytyjczyków, że prawdopodobnie nigdy nie wróci do Wielkiej Brytanii – mówi informator.
Harry'emu nie jest dużo lepiej – musi stanąć twarzą w twarz ze swoją babcią podczas lunchu, na którym prosił, by był. Meghan bardzo się martwi, że jego rodzina będzie próbowała nastawić go przeciwko niej. Informator tabloidu jest przekonany o tym, że nawet boi się, że nie wróci do Kalifornii...