Przed śmiercią Krawczyk pozostał aktywny na Facebooku. Na dwie godziny przed tragedią zamieścił wpis, w którym przypomniał swój legendarny występ na festiwalu w Sopocie w 1994 roku. Wcześniej informował, jak się czuje. Był wyraźnie podekscytowany, że mógł znowu przytulić się do swojej żony i podzielić się z nią wielkanocnym jajeczkiem.
Przypomnijmy, że Krawczyk do łódzkiego szpitala trafił 23 marca. Zdiagnozowano u niego koronawirusa. SARS-CoV-2 zaraził się mimo wcześniejszego szczepienia. Walka z COVID-19 przebiegała bez większych komplikacji, o czym na bieżąco informowała małżonka wokalisty. Niespodziewanie jego stan pogorszył się w poniedziałek. Wtedy Ewa podjęła decyzję o przewiezieniu męża do łódzkiego szpitala. Tam zmarł.
Marzena Rogalska wspomina Krzysztofa Krawczyka w TVN24
Wiadomość o śmierci Krawczyka wstrząsnęła całą branżą. Od kilku godzin wspominają go artyści, dziennikarze i znani przyjaciele. O kilka słów pokusiła się Marzena Rogalska, która 5 kwietnia wieczorem była gościem specjalnego wydania programu TVN24, które w pełni poświęcono Krzysztofowi.
Rogalska przez lata współprowadziła najróżniejsze koncerty. Zwróciła uwagę, że na występy Krawczyka zawsze przychodziły tłumy. Jak nikt inny potrafił porwać publiczność:
Dziennikarka dodała, że "nie chce mówić o nim w czasie przeszłym", że "ciężko jej tak mówić o nim". Uważa, że Krawczyk "miał niesamowite poczucie humoru i takie ciepło w sobie". W TVN24 wspomniała jedną z ich ostatnich rozmów:
Nazwała go "mistrzem anegdot", "mistrzem ciętej riposty". Mówiła, że Krawczyk "był tak serdeczny, nie dało się go nie kochać":
Rogalska uwielbia piosenkę Trudno tak, którą gwiazdor nagrał w duecie z Edytą Bartosiewicz. Była gospodyni programów TVP uważa, że "była jakimś objawieniem":
Krzysztof Krawczyk odszedł w wieku 74 lat.