W związku z promocją klipu Donatan i Maryla Rodowicz pojawili się wczoraj w studiu "Dzień Dobry TVN", gdzie opowiadali o współpracy. Okazuje się, że artystka nie mogła sobie pozwolić na wypicie nawet szklanki wody podczas pracy nad teledyskiem, aby nie musieć udawać się do łazienki:
Nawet łyka wody nie wypiłam, bo się bałam jaki to będzie horror, jak trzeba będzie odpinać te metalowe ręce z pazurami, zdejmować krynolinę, zmieniać buty, bo toi-toi stał na zewnątrz w ciemnościach, pomyślałam, że jakoś się przemęczę. - wyznała piosenkarka
Efekty są jednak znakomite!