Jak podaje Fakt dziennikarkę można było zobaczyć kilka dni temu na ścigaczu, który jest w stanie rozwinąć prędkość do dwustu pięćdziesięciu kilometrów na godzinę! Przy takiej prędkości faktycznie można poczuć wiatr we włosach!
Oby tylko podróżniczka nie chciała testować jego możliwości.