Mogło tak być, bo Marcin rozważał przybycie na komunię córki w towarzystwie swojej nowej partnerki Katarzyny, z którą niedawno wziął ślub. Dobrze, że zmienił plany, bo przecież to właśnie uczucie do Katarzyny sprawiło, że jego małżeństwo z Martą legło w gruzach.
Prawnik i jego wspólniczka, nad których głowami niczym katowski topór wiszą zarzuty prokuratorskie, pobrali się w jednym z warszawskich urzędów stanu cywilnego w trakcie tegorocznych świąt Wielkanocnych.
Marta również porzuciła pomysł przybycia na uroczystość w towarzystwie nowego partnera, choć on i jej córka bardzo przypadli sobie do gustu. O tym, jak poważnie córka byłego prezydenta traktuje ten związek świadczyć może fakt, że Kaczyńska znów rozważa przeprowadzkę do Warszawy.
Dobrze, że w tym specjalnym dla Martynki dniu wszyscy potrafili odpowiednio ustalić sobie priorytety!