Podczas każdego meczu, do tradycji WAGs należy zrobienie kilku wspólnych zdjęć. Natomiast reakcje mediów i fanów po piątkowym meczu przyprawiła wielu o zawrót głowy. Widok dziewczyn piłkarzy, które robiły sobie fotki, wywołał dużą falę hejtu. Ale czy słusznie?
Marina postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i wyjaśnić fałszywe oskarżenia. Na Instagramie wygłosiła do swoich obserwatorów stanowczy komunikat.
We wszystkim wsparła artystkę Sara Boruc, która nie ukrywała rozgoryczenia takim obrotem spraw. Podkreśliła również, jak silną relację ma cała drużyna biało-czerwonych i ich partnerki.
A Wy myślicie, że dziewczyny faktycznie powinny się tłumaczyć?