Niewiele osób jednak wie, że kariery nie zaczynał w telewizji. Ma na swoim koncie także zwolnienie z pracy.
Marcin Prokop został wyrzucony z pracy
Dobry humor, sarkazm i profesjonalizm to rzeczowniki, które cechują Marcina Prokopa. Choć wydaje się, że jest urodzonym showmanem, a telewizja jest jego powołaniem, to nie zawsze tak było. Studia podejmował na zupełnie innym kierunku, a pierwsze lata dorosłego życia spędził na stanowiskach, niekoniecznie związanych z mediami.
Prokop ukończył studia w Wyższej Szkole Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie, na kierunku finanse i bankowość. Wkrótce potem rozpoczął pracę w banku, która bardzo szybko go rozczarowała. Zajęcia, jakie mu zlecano, były nudne, powtarzalne i szybko zrozumiał, że tak będzie wyglądała jego codzienność. W wywiadzie dla Plejady wyznał:
Brakowało mu wolności i kreatywności. Czuł, że zupełnie do tego nie pasuje i że korporacyjne zasady ograniczają jego wolność. Dziennikarz zdradził, że został zwolniony po trzech miesiącach próby.
Prokop dodał, że po latach ma wrażenie, że sam prowokował te sytuacje, bo chciał, aby go wyrzucono.
Patrząc na to, jakim profesjonalistą w pracy dziennikarza i prezentera jest Marcin Prokop, aż trudno uwierzyć, że w swoim życiu zawodowym ma taki epizod.