Jestem przeszczęśliwy, że trafiłem do Los Angeles. Zawsze marzyłem, żeby mieszkać i grać w tym mieście, a od kiedy jestem z Alicją, zależało mi na tym jeszcze bardziej. Po sezonie powiedziałem mojemu agentowi, że jeśli doprowadzi do mojej wymiany z klubem z LA, to postawię mu w Polsce pomnik. Zadzwonił do mnie w środę w nocy i zapytał, kiedy mu prześlę możliwe lokalizacje, żeby sobie jakąś wybrał. Zatkało mnie ze szczęścia, ale też ze smutku, bo opuszczam Washington Wizards po pięciu latach. Nigdzie nie grałem tak długo i już na pewno nie zagram, bo moja kariera powoli dobiega końca – przyznał
To był pierwszy raz gdy koszykarz oficjalnie potwierdził swój związek ze śliczną aktorka, o którym mówi się już niemal od roku. Do tej pory para skutecznie unikała pytań o swoją znajomość i relację. Nic więc dziwnego, że w social mediach zawrzało, a Kinga Rusin podczas wizyty Gortata w Dzień Dobry TVN nie odmówiła sobie przyjemności wspomnienia o jego związku podczas rozmowy o przeprowadzce do Los Angeles:
- Będziesz miał tam super towarzystwo - powiedział Prokop do Gortata.- No przecież Marcin tak sam powiedział ostatnio w wywiadzie! Internet huczy! - dodała Kinga
Co odparł Marcin? Tym razem (niestety) bardziej się kontrolował:
Huczy i huczał o wielu rzeczach. Jest mi po drodze do LA. Zawsze marzyłem o tym, żeby mieszkać w Los Angeles nie tylko ze względów zawodowych. Pod innymi względami również - skwitował sportowiec
Niestety, mleko już zdążyło się wylać i prawda wyszła na jaw. ;)