Ojciec Małgorzaty to były wojskowy, lotnik, zawsze był bardzo sprawnym mężczyzną. Gdy jego choroba wyszła na jaw śmiał się, żartował, powtarzał, że nie ma alzheimera tylko Einsehowera. Rodzina wspiera się na każdym kroku, choć początki nie były łatwe.
Cieszę się, że na problemy ludzi ludzi starszych zwróciła uwagę Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, bo nie ważne, czy choruje dziecko czy starsza osoba, zawsze choruje cała rodzina. Zwłaszcza w przypadku choroby otępiennej, ogromnego wsparcia wymagają najbliżsi chorego. Widzę, jak moja mama przez lata przechodziła różne etapy, od braku zgody po możliwie jak najlepsze zorganizowanie życia własnego i taty, w czym ją z bratem wspieramy. Wychowuję moje córki w poszanowaniu dla starszych osób, moja Zosia nie boi się obcować z jego słabością. Oczywiście szkoda mi bardzo, że moje dzieci nie będą znały tego wysportowanego, mądrego dziadka z fiołem na punkcie historii, który świetnie grał w szachy i siatkówkę - mówiła w "Skarbie".
Tacie aktorki życzymy dużo zdrowia i pogody ducha, a jej rodzinie siły i odwagi. Znacie kogoś, kto walczy z tą chorobą?