Podczas tej imprezy widoczny był niewielki tatuaż na nadgarstku Lady Rozenek. Jest to krótkie słowo if. To tytuł jej ulubionego wiersza angielskiego poety Ryduarda Kiplinga. Prawdopodobnie zrobiła go tuż po ślubie, ponieważ wcześniej nikt go nie zauważył. Ciekawe, czy miłość do tatuaży zaszczepił w niej Radek? W końcu może pochwalić się niezłą kolekcją. Ma ich już kilkanaście na całym ciele, a na klatce piersiowej nosi logo ukochanego klubu piłakarskiego.
Jak Wam się podoba?