Zosia, która przyszła na świat 20 lat temu, urodziła się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Córka Malec potrzebuje więc stałej opieki i rehabilitacji. Aktorka będąc w ciąży nie spodziewała się tego, wręcz przeciwnie – przez 9 miesięcy czuła się wręcz doskonale. Samego porodu serialowa Danuta Zimińska nie wspomina jednak najlepiej:
To nie tak, jak piszą w różnych gazetkach: „Wczoraj urodziłam, dziś idę do pracy, mam płaski brzuch i w ogóle jestem wspaniała”. Jesteś wspaniała dlatego, że urodziłaś to dziecko, a tak naprawdę to sekundy decydują, czy ono przyjdzie na świat, czy nie, wszystko może się dramatycznie potoczyć – przyznała w wywiadzie, którego udzieliła dla magazynu Viva! .
Jaj córeczka dostała tylko cztery punkty na dziesięć w skali Apgara. Kilka godzin narodzinach córki rozegrał się dramat:
Dostała drgawek, przestała oddychać, dlatego ją zaintubowano. Podobno zdarzył się też wylew krwi do mózgu, dostała leki przeciwpadaczkowe – dodała aktorka.
Malec z wychowywaniem córki zmaga się sama. Małżeństwo aktorki rozpadło się, gdy Zosia była jeszcze dzieckiem:
Nie wyobrażałam sobie, by oddać Zosię do jakiegoś ośrodka, ale też nie potępiam takich ludzi, bo wiem, że opieka nad osobą niepełnosprawną może człowieka przerosnąć. Nie wszyscy muszą być bohaterami – przyznała Malec jakiś czas temu w magazynie Świat i ludzie.
Zosia ma już 20 lat. Czym zajmuje się na co dzień?
Jest piękną dziewczyną i ma silną osobowość. Uczy się w szkole, niedawno wzięła udział w projekcie fotograficznym, wyszła cudownie – podkreśliła aktorka.
To dowód na to, że Lucyna to niezwykle silna kobieta.