Jak na kogoś, kto jeszcze parę godzin temu był martwy, Pazura prezentował się niezwykle przystojnie, ale prawdziwą furorę zrobiła Edyta Pazura. W garniturze w drobny deseń z błyszczących kropeczek i makijażem w którym główną rolę odgrywały krwistoczerwone usta Edyta wyglądała zjawiskowo, kolejny raz udowadniając, że prosta kreacja nie musi być wcale nudna. Zadziorna, krótka fryzurka i okulary w ciemnych oprawkach świetnie kontrastowały z czernią jej stylizacji, a srebrna kopertówka przyciągała spojrzenia. Prawdziwym hitem tego zestawu okazały się jednak pomarańczowe szpilki, które tego wieczoru zdecydowanie grały pierwsze skrzypce. Wybijały się na tle całego looku i wyglądały po prostu fenomenalnie.
Przypadła wam do gustu wieczorna stylizacja Pazury? Dajcie znać! My jesteśmy bardzo na "tak"!