Na początku plany i pomysły były wielkie: Kylie, jej praca, prywatność, jej niezwykle złożona psychika, relacje z przyjaciółmi etc. Wszystko to miało zatrzymać przed telewizorem jak największa publiczność, jednak nic nie poszło tak jak miało!
Może to się wiązać z tym, że nagrania i cała produkcja nie idą tak, jak Kylie miała nadzieję - i dlatego celebrytka jest wściekła:
Specjaliści i informatorzy Radara twierdzą, że show już jest zagrożony i może być kompletną katastrofą. Desperackie próby ratowania popularności, która buzuje już tylko w mediach społecznościowych, spełzły na niczym. Przyglądamy się temu z lekkim niepokojem…