Nieoficjalne dane podają, że Messi zarabia około 40 milionów euro rocznie, więc taka kolacja to dla niego jakieś trzy godziny na boisku. Niemniej jednak rachunek robi wrażenie - mało który piłkarz mógłby pozwolić sobie na taką rozrzutność.
Jak się okazuje, Leo i jego znajomi zamówili między innymi:
- 41 kieliszków najdroższego szampana na świecie - Don Perignon - za sumę niemal 25 tysięcy euro,
- tatar z krewetek za 800 euro,
- cztery tace owoców za 1000 euro,
- kraby za 540 euro.
Łączna kwota, którą piłkarz uiścił za kolację wynosiła 37 tysięcy euro, czyli jakieś 155 tysięcy złotych.
Przyznacie, że to prawdziwie królewska uczta!