Koronawirus w Wielkiej Brytanii
Chociaż Sara i Artur pozostają w domu, to robią to według swojego uznania. Wynika to zapewne z troski o bezpieczeństwo całej rodziny. Niestety rząd w Wielkiej Brytanii wydaje się być nieprzejęty obecną, tragiczną sytuacją i nie stosuje żadnych restrykcji dla osób z podejrzeniem zakażenia. Całe państwo funkcjonuje normalnie, a sklepy i szkoły pozostają wciąż otwarte. Brytyjski premier, Boris Johnson, w przemówieniu wyraźnie podkreślił, że w wyniku koronawirusa obywatele mogą stracić bliskie im osoby. Po prostu muszą być na to przygotowani.
Sara i Artur Boruc na domowej kwarantannie
Sara i Artur, przebywając na domowej kwarantannie, starają się, aby w domu nie zagościła nuda. Z wielką ochotą wymyślają coraz to nowsze zabawy dla swojego synka Noaha. Malec wydaje się być bardzo zadowolonym faktem, iż ma przy sobie oboje rodziców w domu. Do tego grona dołączyła także ich córka Amelia. Razem wymyślają przeróżne aktywności, jak na przykład wspólny taniec do rytmicznej muzyki.
Para małżonków wciąż zaskakuje i jak widać, pomysłów im nie brakuje. Niedawno stworzyli razem "pojazd" dla juniora. Malec płynął w łódce ciągniętej przez tatę. Całość została zrobiona z jednego, dużego kawałka papieru przeznaczonego do pakowania paczek. Zabawki home made dają, jak widać, najwięcej frajdy.