Dziennikarz pod przemożnym wpływem ukochanej dojrzał, przeszedł już kryzys wieku średniego i znów czuje się młody. Dlatego postanowił pozbyć się swoich "zabawek" - sprzedaje ukochane FERRARI F12 Berlinetta. Jest całkiem nowe, bo jego rok produkcji to 2015. Jak sam dziennikarz zaznaczył w ogłoszeniu, stan auta jest idealny. Samochód można obejrzeć w salonie Ferrari w Warszawie. Ceny dziennikarz nie podał, ale domyślamy się, co chciał powiedzieć przytaczając słynne przysłowie o "wężu w kieszeni".
Skusicie się? Cena takiego cacka to.... 1 621 200 zł.