Pewnego dnia mieszkańcy dobrowickiej społeczności zamarli! Ktoś zabił jedną z najbardziej wzorowych uczennic tamtejszego liceum. W kolejnych odcinkach poznawaliśmy koleżanki i kolegów z jej klasy, jej rodzinę i koło socjalne. Wszyscy z tygodnia na tydzień zadawali sobie jedno pytanie: Kto zabił Asię?! Z wywiadów, których udzielała scenarzystka serialu jedno wiadomo na pewno - nie był to główny bohater grany przez Macieja Sthura, tytułowy belfer, polonista Paweł Zawadzki.
Kto zabił Asię Walewską w serialu Belfer?
Całe zajście sprowokowała Julia Molenda (Aleksandra Grabowska). Myślała, że Asia Walewska przyznała się jej tacie, że spotyka się z Adrianem Kusiem. Dziewczyna przez to nie miała życia w domu rodzinnym. Jednak potem okazało się, że to Ewelina, koleżanka Asi wyjawiła ten sekret. Całą intrygę uknuła więc Ewelina Rozłucka (Paulina Szostak). A wszytko przez... ludzką zazdrość. Zazdrościła koleżance, że świetnie radzi sobie w szkole, ma super chłopaka, a także plany na studia. Asia była we wszystkim lepsza od Eweliny, a ta nie mogła się z tym pogodzić. Kijana (Kamil Mróz) i Shrek (Wojciech Czerwiński) to właśnie oni zabili Asię na zlecenie Julii. Złapali ofiarą, zadali jej ciosy w brzuch, a wszystkiemu przyglądała się młoda Molenda. Potem ją puścili. Prawdopodobnie wykrwawiła się w lesie i zmarła. Jak Belfer do tego doszedł? Wszystko dzięki matce Eweliny. Bo to do niej córka oskarżyła Lesława o molestowanie. Chłopak popełnił samobójstwo. Wtedy wyszło na jaw, kto sterował całą zbrodnią.
A Wy, jak obstawialiście?