W jego rodzinie jest to, niestety, dziedziczne. Zmagał się z tym jego pradziadek, zmaga się książę Filip, zmaga książę Karol, a niedawno zaczęło również padać na księcia Williama. Wyraźne zakola na jego głowie są już trudne do ukrycia, a książę Harry stoi przed podobną katastrofą i nieuchronnie się do niej zbliża. Słynący z bujnej, rudej czupryny, od niedawna nosi włosy ścięte "na wojskowego" i stara się nadrabiać brodą i wąsami.
Książę William jest tak zawstydzony powiększającą się łysiną, że od jakiegoś czasu goli głowę niemal na zero, gdy tylko musi pokazać się na jakimś oficjalnym wystąpieniu. Brytyjska prasa nie ma dla niego litości, a specjaliści zaczęli się nawet zastanawiać, czy książę zdecyduje się na przeszczep włosów lub... perukę! Jego młodszy brat na pewno również spotka się z podobnymi komentarzami ze strony mediów, nic więc dziwnego, że gdy robi mu się zdjęcia, minę ma raczej nietęgą.
Powinien się tym przejmować?