Wśród tych osób był między innymi książę Harry, który leciał z Niemiec. Gdy jego samolot kołował na lotnisku, cały świat dowiedział się o śmierci królowej Elżbiety II.
Królowa zmarła spokojnie w Balmoral dziś po południu. Król i Królowa Konsorta pozostaną dziś wieczorem w Balmoral, a jutro wrócą do Londynu – napisano w komunikacie Pałacu Buckingham i przekazano na antenie BBC – podano na oficjalnym profilu rodziny królewskiej.
Najstarszy syn Karola, tuż po odejściu swojej matki wydał wzruszające oświadczenie, w którym pożegnał ją w ciepłych słowach. Na to samo zdecydował się także książę William. Teraz po czterech dniach od śmierci monarchini również Harry napisał kilka słów, w których pożegnał swoją babcię.
Celebrując życie mojej babci, Jej Wysokości Królowej, i opłakując jej odejście, wszystkim nam zostało przypomniane, dla jak wielu była kompasem, wyznaczającym kierunek poświęcenia i służby. Była podziwiana na całym świecie. Jej niezachwiane gracja i godność są teraz jej wieczną spuścizną. Wspomnijmy teraz słowa, które sama powiedziała po śmierci jej męża, księcia Filipa, słowa, które mogą ukoić teraz nasz ból: "Życie, oczywiście, składa się z ostatnich pożegnań, ale też i z pierwszych spotkań" - zaczął Harry.
Później młodszy z synów króla Karola III przeszedł już do bardziej osobistych wyznań. Wspomniał o też o swojej żonie Meghan i dzieciach.
Babciu, choć to ostatnie pożegnanie smuci nas wielce, na zawsze będę wdzięczny za wszystkie nasze pierwsze spotkania. Od moich najwcześniejszych wspomnień z dzieciństwa, po spotkaniu Ciebie pierwszy raz w roli mojego naczelnego dowódcy, po pierwszy raz, kiedy spotkałaś moją ukochaną żonę i utuliłaś swoje prawnuki.
Następnie książę Harry odniósł się też do nowej roli, jaką otrzymał jego ojciec, czym okazał mu spore wsparcie.
Cenię te chwile, które spędziłem z Tobą i tak wiele innych cennych momentów pomiędzy nimi. Już za Tobą tęsknimy. Razem z nami cały świat. Jeśli już mówimy o pierwszych spotkaniach, teraz oddamy cześć mojemu ojcu w jego nowej roli jako król Karol III. Babciu, dziękuję za Twe rady. Dziękuję za Twój zaraźliwy uśmiech. Też się teraz uśmiechamy, wiedząc, że dołączyłaś do dziadka i oboje spoczywacie w pokoju - zakończył.
Na wyspach już pojawiają się pewne napięcia w związku z oświadczeniem Harry'ego. Wielu Brytyjczyków ma mu za złe, że nawet w takim momencie wynosi swoją żonę na piedestał. Co o tym myślicie?