Książę miał na sobie galowy mundur. Zaskoczeniem była broda, której pan młody nie zgolił na tę okoliczność. W towarzystwie brata Williama, będącego jednocześnie jego świadkiem, oczekiwała w kaplicy św. Jerzego na swoją przyszłą małżonkę.
Trzeba przyznać, że anturaż był na miarę rodziny królewskiej.