Reporterka Jastrząb Post miała szansę porozmawiać z doświadczonym twórcom podczas ostatniego eventu. K.A.S.A. otworzył się przed nami i opowiedział o problemach z alkoholem. Jak się okazuje, był taki okres, gdy nieco przeholował on z ilością imprez.
Z problemem udało mu się poradzić dzięki... pandemii koronawirusa i izolacji.
Pandemia uświadomiła mi, że miałem problem z przychodzeniem do domu. Po prostu nie wiedziałem, jak trafiałem do domu. Tak dużo wychodziłem i okazało się, że nadużywając różnych środków dostępnych w barze. Gdzieś tam zacząłem tracić kontrolę i dobrze, że była ta pandemia, bo się zacząłem zastanawiać, po co mam wychodzić i przestałem wychodzić na eventy itd. – zaczął.
K.A.S.A. chodzi teraz głównie na imprezy muzyczne, a jako że ich mało, to mało wychodzi z domu.
Staram się mniej bywać i wybieram imprezy muzyczne, a że imprez muzycznych jest bardzo mało, więc nie wychodzę – dodał.
Przyznaje, że to nie był tylko jego problem:
To nie był tylko mój problem. Taki styl życia. Ta przerwa pandemiczna mi zrobiła dobrze, bo od tych kilkunastu lat, mieszkając tu w Warszawie, wychodziłem, oczywiście nie sam i tak sobie chodziliśmy, a ja przestałem. Oni do mnie piszą, abym gdzieś wyszedł, a ja... po prostu nie chcę.
Trzymamy kciuki za Krzysztofa i jego postanowienie. Brawo!