Od 30 lat jestem fanem totolotka, gram regularnie i czekam na szczęśliwy strzał. Skoro ludzie wygrywają, to ja też mam szansę. Jak już nie będę mógł śpiewać, to będę dzięki temu miał z czego żyć. Z emerytury nie dam rady bo jest skromna - powiedział w Fakcie
Nie udało mu się wygrać, ale z tego co mówi, przynajmniej nie jest stratny.
Jeżeli chodzi o nakłady finansowe, to jestem z totkiem mniej więcej na remis, bo od czasu do czasu coś tam wygram. Mam swoje stałe numery, ale oczywiście nie mogę zdradzić jakie
Pochwalacie tego typu próby wzbogacenia się? Czy nie lepiej postąpiłby odkładając pieniądze, które inwestuję w grę liczbową na swoje konto? Muzyk podkreśla jednak, że nie wydaje dużych kwot.
Zawsze stawiam tylko jeden zakład. Jeżeli mam wygrać, to on wystarczy.
Chyba jednak jesteśmy za rozsądnym oszczędzaniem i zabezpieczaniem swojej przyszłości finansowej w bardziej racjonalny sposób. Panu Krzysztofowi życzymy powodzenia.