Nie zrobiła tego jednak z czystej dobroci serca. Samantha Cohen pracuje dla królowej od 17 lat i nazywana jest Panterą. Kobieta wie o protokole, tradycjach i regułach obowiązujących rodzinę królewską więcej niż ktokolwiek inny i podobno jej zadaniem jest pomóc Meghan przystosować się do życia w rodzinie królewskiej. Ma ułatwić jej przejście ze świata show-biznesu do arystokratycznych salonów, a choć Markle stara się jak może, wciąż ma przed sobą długą drogę.
Nie ma wątpliwości, że Samantha, która kręciła się w pobliżu młodej pary jeszcze przed ślubem, będzie teraz oczami i uszami królowej Elżbiety II. Osobiści asystenci członków rodziny królewskiej są niemal jak ich cienie, więc Cohen będzie wiedziała o wszystkich posunięciach, wpadkach i pałacowych spiskach z udziałem młodziutkiej panny młodej.
Cohen jest również dobrze znana fanom rodziny królewskiej. To oni wypatrzyli ją u boku Meghan podczas 70-tych urodzin księcia Karola i zaczęli spekulować na temat jej roli w social mediach.
Myślicie, że królowa faktycznie chce dobrze czy ma zamiar kontrolować każdy ruch Markle?