Ostatnie słowa Kory przed śmiercią. Była pełna żalu
Dzisiaj, około godziny 5:30, zmarła Kora. Śmierć gwiazdy wstrząsnęła całym krajem. Przez ponad 40 lat swojej pracy artystycznej Olga Jackowska zyskała wielkie uznanie w branży i sympatię milionów Polaków. Swoje ubolewanie nad tak wielką dla polskiej kultury stratą wyrazili ludzie mediów, polityki i sztuki.
Artystka w ostatnim wywiadzie, którego w 2017 roku udzieliła tygodnikowi Newsweek, skomentowała obecną sytuację polityczną w kraju.
Kora nigdy nie ukrywała, że nie pałała sympatią nie tylko do rządzącej partii (Jarosława Kaczyńskiego nazywała "psujem"), ale również do PO czy obecnej opozycji.
Gwiazda otwarcie krytykowała prohibicję, którą obłożona jest marihuana, nie zgadzała się także z podejściem PiS-u do imigrantów i propagowanej przez lidera partii ksenofobii. Olga Jackowska popierała również związki partnerskie i adopcję dzieci przez pary homoseksualne.
Kora gorzko o Jarosławie Kaczyńskim
Kora, która w pełni była świadoma swojego stanu zdrowia, żałowała, że ostatnie chwile jej życia przypadły na okres panowania Prawa i Sprawiedliwości:
Władza rozwala mój kraj. Partia zawłaszcza państwo. To niszczenie mojego szczęścia na finiszu życia. To wszystko, w co wierzyłam i na co pracowałam; Kaczyński to psuj. Wielki narodowy psuj. Mówimy, że jest inteligentny, że czyta książki. No może i czyta, ale inteligentny człowiek nie niszczy dobra i piękna. Nie hołduje brzydocie.
Gwiazda miała 67 lat.