Gdy Kim z wirtualnym wiankiem na głowie opowiadała o swoich kolejnych projektach, na biurku w tle można było dostrzec usypane dwie białe "kreski". Skojarzenie jest jednoznaczne. Fani od razu zarzucili celebrytce, że ta… wciąga kokainę.
Kardashian szybko odpowiedziała na zarzuty. Zdradziła, że kontrowersyjny proszek to jedynie cukier z jej ulubionych cukierków:
Rzadko komentuję plotki, ale tę chcę zdementować od razu. Biały proszek to cukier z moich ulubionych cukierków
Cukier cukrem, ale czemu został uformowany w sugestywny sposób? Cóż… To chyba wie już tylko Kim.